Ja przez długi czas miałem tak, że sobie ze złością po prostu nie radziłem. Na codzień co prawda byłem spokojnym człowiekiem, ale bywały takie momenty, w których pękała mi żyłka i wybuchałem. Potem było mi wstyd i wkurzałem się na siebie, że moja złość raniła najbliższych mi ludzi.
Tak było kiedyś.
Teraz zdarza mi się to dużo rzadziej, a jednocześnie wiem jak sobie z tym radzić. I tymi sposobami chcę się z Tobą podzielić.